biznes

Amara – luksusowe produkty z brytyjskiej wsi

Andrew Hood jest bez wątpienia realistą: „Jesteśmy firmą z branży e-handlu, a takich firm są miliony.” Ale jest też świadomy powodu, dla którego marka luksusowych artykułów wyposażenia domu, której jest współzałożycielem – Amara – osiągnęła światowy sukces.

 

Andrew mówi:

„Mamy pragnienie, motywację i ambicję, by być lepszymi. Jeśli nie będziemy lepsi niż nasi konkurenci, to po prostu nie odniesiemy sukcesu.”

Co ciekawe, ta wyjątkowo zmotywowana brytyjska spółka narodziła się w raczej leniwym czasie. Andrew rzucił swoją prestiżową pracę w banku inwestycyjnym i wziął, jak sam to nazwał „rok urlopu.” Ale nie trwało to długo.

„Dostałem ultimatum od Pani Hood, że jedno z nas musi iść do pracy, albo ja, albo ona. Najwidoczniej przeszkadzałem jej w domu i pałętałem się pod nogami.”

Poza tym, pani Hood, inaczej Sam, miała pomysł. Remontując swój dom i domy swoich przyjaciół zdała sobie sprawę, że na rynku istnieje nisza. Znalazła ją w wysokiej jakości usługach dekoracji wnętrz, oferujących najbardziej ekskluzywne marki na świecie, w miejscowościach poza Londynem. Zdecydowała się otworzyć sklep wnętrzarski w swoim rodzinnym mieście Chelmsford w Wielkiej Brytanii.

Sprawdź jak DHL Express może pomóc Twojemu sklepowi internetowemu

Stylowi partnerzy

Sam zaczęła gromadzić ekskluzywne meble i marzenie o Amarze zaczęło nabierać kształtu:

„Moja pierwsza praca polegała na kupowaniu mody. Jednak z czasem odkryłam, że moją prawdziwą pasją jest dekoracja wnętrz.”

Szczęśliwie złożyło się, że jej zorientowany w biznesie partner był tuż obok. Andrew wyjaśnia:

„Powiedziałem, że jestem przeszczęśliwy, że mogę pomóc to sfinansować i napisać biznes plan. Miałem dla niej jedną radę: będziesz potrzebowała strony internetowej.”

I tak na początku roku 2005 powstała Amara – Sam stworzyła sklep stacjonarny, a Andrew wraz z ich jedynym pracownikiem „usiedli i wymyślili jak stworzą i będą prowadzić sklep internetowy.”

 

Od sklepu stacjonarnego do internetowego

„Stacjonarny sklep był ogromnie ważny,” powiedział Andrew, „bo był nie tylko piękny ale i dodawał nam wiarygodności.”

Starannie dobrana kolekcja akcesoriów i niezbędnych elementów wystroju pomogła zbudować Amarze bazę klientów oraz nawiązać współpracę z dużymi markami takimi jak Missoni Home czy William Yeoward Crystal. Ale na rynku produktów „luksusowych” coraz większą rolę zaczynało odgrywać e-commerce. W 2006, gwałtownie rozwijający się sklep amara.com przeniósł się do nowej siedziby na wiejskie tereny Essex. DHL Express pomógł sprostać wymaganiom wysyłkowym przy ciągle rosnącej liczbie zamówień. Pomimo tego, że sklep stacjonarny ostatecznie został zamknięty i połączył się ze sklepem internetowym w 2008 r. Andrew wierzy, że

„sklep stacjonarny pozwolił pokazać luksusowym markom, że byliśmy wiarygodni, że Amara nie będzie firmą, w której cena i zniżki będą czynnikami definiującym biznes.”

Strategia z pewnością się opłaciła, bo już w 2015 r. Amara osiągała wyniki rzędu 8,8 mln funtów na rok.

 

Kompletowanie zespołu, który będzie kompletował nagrody

Jak przechodzi się z dwuosobowej firmy z pomysłem na biznes, do ponad 85-osobowego, silnego zespołu prowadzącego jedną z najszybciej rozwijających się stron internetowych dotyczących wystroju wnętrz? Andrew ma gotową odpowiedź:

„Kultura pracy, jaką reprezentują ludzie pracujący dla nas jest niespotykana nigdzie indziej. W te święta mój szef obsługi klienta pracował  po 14 – 15 godzin dziennie, żeby odpowiedzieć na każdego maila w ciągu 24 godzin, bo obiecaliśmy to naszym klientom.”

I podczas gdy inne firmy składają gołosłowne deklaracje o inwestowaniu w młode talenty, Amara nie rzuca słów na wiatr:

„Przez ostatnie dwa lata większość naszych pracowników była w wieku 20/21/22 lat. Wybieramy ludzi, którzy posiadają odpowiednią etykę pracy, którym zależy, którzy mają pasję i szkolimy ich.”

Oddanie pracowników Amary zostało dostrzeżone – w 2015 r.  Amarze przyznano nagrodę Feefo Gold Trusted Merchant Award za wyjątkowy poziom obsługi klienta, po raz trzeci z rzędu.

 

Zobacz jak DHL Express umożliwił dostęp do luksusowych domów modowych klientom na całym świecie

Luksus to stan umysłu

Nie zostajesz jedynym przedstawicielem online linii Ralph Lauren Home o ile naprawdę nie rozumiesz sposobu myślenia „luksusowego” klienta. Andrew Hood ma jasną wizję tego, co stoi za ich sukcesem:

„Sprzedawcy luksusowej odzieży potrafią sprawić, że klient poczuje się jak milion dolarów i są w tym wyjątkowo dobrzy. Gdy  produkty trafiają do Twojego domu, już samo otwieranie pierwszego pudełka wprawia w zachwyt, a gdy w końcu dostajesz się do produktu, to jest to fantastyczne doświadczenie. Sprawia ono, że klient czuje się niesamowicie ważny i niesamowicie wartościowy. A więc robimy to samo z produktami dla domu.”

Dostarczanie bajkowych doświadczeń

Gdy pytamy, jakie było największe wyzwanie dla Amary, Sam Hood odpowiada

„Przekazanie logistyki zewnętrznej firmie, zaufanie im i powierzenie zadania dostarczenia jakości jakie zapewnia Amara było największym wyzwaniem.”

Szczęśliwie, ich współpraca z DHL okazała się być owocna. Andrew dodaje,

„Na samym początku podjęliśmy decyzję, że będziemy współpracować tylko z tymi, których uznamy za najlepszych w branży. DHL ma niesłychanie wiarygodną markę, która jest bardzo rozpoznawalna.”

Oczywiście wspólnika poznaje się w biedzie:

„Jesteśmy nieźli jeśli chodzi o udobruchanie niezadowolonego klienta. Tym nie może zajmować się tylko mój zespół, ale też ktoś, kto jest po drugiej stronie telefonu lub maila, kto zajmuje się moją sprawą. I Wy to właśnie robicie.”

A gdyby to jeszcze nie była dostateczna pochwała Andrew dodaje

„Nasze obroty są teraz dwanaście razy wyższe niż gdy zaczynaliśmy z Wami pracować. Tak więc jesteście częścią naszej podróży i pomogliście nam wzrosnąć przez te wszystkie lata.”

Cierpliwy dostaje więcej

Zostanie globalną marką nie było łatwe. I z pewnością nie stało się z dnia na dzień. Chociaż wybór globalnego partnera do spraw logistyki był oczywisty, firma potrzebowała adresu .com, by móc naprawdę rozszerzyć działalność na nowe terytoria. Amara.com oryginalnie należała do łotewskiego naukowca, ale po dziesięciu latach negocjacji nazwa zmieniała właściciela. To pozwoliło Amarze znaleźć dla siebie miejsce globalnie ale również lokalnie z kilku precyzyjnie wybranych lokalizacjach.

Przyszłość w jasnych kolorach

Po 12 latach reprezentowania kilku z najbardziej prestiżowych marek w branży luksusowego wyposażenia wnętrz, Amara stała się pełnoprawną marką. W 2016 roku wypuściła autorską kolekcję – A by Amara. Firma znalazła również unikalny sposób by docenić ludzi, którzy robią bardzo dużo dla statusu każdej marki w mediach społecznościowych – społeczność blogerów. W 2015 r. Amara rozpoczęła wręczanie nagród dla blogów wnętrzarskich – Amara Interior Blog Awards, wydarzenie, które łączy najlepszych blogerów w branży, wiodących sponsorów i elitę w panelu jurorskim. Jeśli chodzi o przyszłość Andrew nie wyklucza całkowicie otwarcia nowego sklepu stacjonarnego:

„Jeśli to będzie się opłacać, czy dam się przekonać do prowadzenia sklepu w Londynie i sklepu w Nowym Jorku? Chyba tak.”

 

Ze wsi w Essex na Madison Avenue? Cóż, nie takie rzeczy działy się w świecie Amary.

 

Dotrzyj dzięki DHL Express ze swoimi produktami do ponad 220 krajów i terytoriów

Kontakt Kontakt z Międzynarodowymi Specjalistami